
Po nastepnym nocny autobusie znalezlismy sie w Huaraz, stolicy przeslicznej Cordyliery Blanci.
Zobaczymy czy ona taka sliczna. Jutro stawie czola tym wysokim na 6000 m gorom.
Huaraz jest czyms w rodzaju stolicy sportow ekstremalnych w Peru.
Pochodzilem sobie po tym przytulnym miasteczku poobserwowalem ludzi na Plaza de Armas(u gory) I jadlem pyszniutkie i taniutkie jedzenie z ulicy, z rynku.

No comments:
Post a Comment