
KOLUMBIA nie byla w moim planie przejazdu(byla ale na jakies 30%) poniewaz do 1 maja Polacy potrzebowali wizy do tego p`rzepieknego kraju.
Okazalo sie ze szczescie mi dopisalo i moglem wjechac bez zadnych problemow na granicy hehe.
Pierw odwiedzilem Cali- miasto milosci i imprez nastepnie zarokowalem do Bogoty.
Troche sobie inaczej wyobrazalem stolice tego kraju(mniej deszczu, cieplej) ale no coz, niespodzianki sa najlepsze.
Kolumbijczycy to chyba najmilsi ludzie na swiecie, nawet brutalna historia tego kraju nie zniszczyla sposobu myslenia tych ludzi. Kolumbijskie laski to chyba najladniejsze dziewczyny na swiecie, spotkalem sie z paroma, poszlismy na impreze i te ruchy mhym---. SALSA
Podczas podrozy po Kolumbii zolnierze ktorych jest tu masa(stoja wszedzie z kalasznikowami i sprawdzaja kazdy autobus czy nie ma narkotykow czy broni) zatrzymali mnie wycelowali pistolet i kazali dac paszport a ja prawie sie zesralem jak ten klient celowal mi w banke ale no coz, taka ich praca.:))
KOCHAM KOLUMBIE

No comments:
Post a Comment