
Dobra po 30 Godzinnej jezdzie jednym z najgorszych autobusow dotarlismy do Bariloche.
Bylo to szczeze mowiac niesamowicie meczace. Oraz drogie.
Ale sie udalo.
Juz na poczatku po wzieciu taxy do Centrum Tak powialo ze zamiast isc do przodu musialem sie wracac haha.
Wtedy Dave powiedzial tak: ty stary chyba jeszcze nie wyjechalismy z Patagonii. haha
Nadal mnie to smieszy, ale mial acje to nadal byla Patagonioa, zimna i witrzna Patagonia.
Pochodzilem po Bariloche zjadlem mnostwo stekow i odzylem.
Jeszcze mialem dobre lulanie na normalny luziu aah cos pieknego.
Na drugi dzien naszego pobytu poszlismy na najwyzsza gore otaczajaca BARILOCHE.
Cerro Catedral. Widoki niesamowite po prostu bomba.
Wejscie nie bylo latwe ale jakos sie udalo 2000 metrow w gore:))
Bariloche to jak w Europie Szwajcaria(nie do konca, ale oni sie tym szczyca))
Maja tu mnostwo sklepikow ze slodyczami czekoladami itd.
Atmosfera jest nawet nawet, Ale nadal jakos za zimno.
Pewnego dnia przed wyjazdem do Buenos nie mielismy co robic wiec chodzilismy po tych sklepach z czekolada i prubowalismy czekoladek za darmo.(bo oni tu tak maja ze jak wejdziesz do sklepu to mozesz sprubowac czegos haha)
Po 2 dniach w Bariloche juz dalismy sobie spokuj(ja mam obdarte nogi od tych butow a Dave ma problem z`palacami u nog.
Tym razem wykupilismy wygodniejsze fotele i lepsza firme do Buenos wiec zobaczymy.

No comments:
Post a Comment