Tuesday, August 5, 2008

Salwador 14-17.07.2008



Kazdy mi opowiadal ze Salwador jest bardzo niebezpieczny itd.
WIEC TAM POJECHALEM!!!
Byl to chyba jeden z bezpieczniejszych krajow Ameryki Srodkowej. Pomimo tego ze 99% populacji ma bron wszyscy sa bardzo mili i nie maja zamiaru cie skrzywdzic.
Dodatkowym atutem wyprawy w te oto miejsce byla niesamowita historia Ksiedza Oscara Romero ktory stal sie narodowym bohaterem po smierci jaka poniosl w czasie mszy swietej prowadzonej w swojej kapliczce.
Salvador nie jest przygotowany na przyjecie turystow, nie ma ani planow miast ani policji turystycznej ale nadal uwazam ze ten kraj jest prawie w Pierwszym swiecie.
W ten oto sposob odwiedzilem nastepne super miejsce na mojej drodze. Zachaczylem top troche przez przypadek ale powiem tak, gdybym tam nie pojechal nie poznal bym tych niesamowitych i jakze przyjaznych ludzi.

No comments: