To ja nad nad Diabelska Gardziela, ponad 150 metrowy wodospadPo ponad 18 h jazdy autobusem dojechalismy do tego magicznego miejsca o ktorym wszyscy mowia.
Sa to jedne z najwiekszych wodospadow w Ameryce Poludniowej.Sa one polozone na granicy Argentynsko, Brazylijsko Paragwajskiej, czy cos takiego:))))))))))))
Juz w pierwszy dzien pobytu zwiedzilismy wodospady po stronie Brazylijskiej i jak zawsze z Brazolami bylo tam zero organizacji.
Strona Brazylijska byla cudowna ale juz nie moglem sie doczekac strony Argentynskiej.
Na drugi dzien spedzilismy caly dzien koczujac w tym cudownym miejscu.
Te doliny z wodospadami wygladaly czasami jak zaginiony swiat i wlasnie tak sie czasami czulem.
Bylo super.
Powiem tak, zdjecia nie pokaza nawet o drobiny tego co ja wdzialem.
Czasami jak czlowiek zapomni ze ma na okolo siebie ok. 1000 turystow mozna sobie wyobrazic ze jest sie juz w niebie, te kolorowe tencze za raz obok wodospadow i ten dzwiek, jak ze relaksujacy ale jakze zabojczy rowniez.
Zrob zoomWykupilem sobie przejazdzke motorowka po rzece do kturej wpadaja wodospady.
Okazalo sie ze nie jest to taka zwykla przejazdzka. My po prostu wplynelismy pod te tony wody hahahaha. To bylo dobre, ludzie zpanikowali, krzyczeli a ja, w jakis dziwny sposob zrelaksowany i niesamowicie zadowolony siedzialem tam na samym poczatku motorowki i sie smialem sam do siebie. Dla mnie po prostu bomba.
Przemoczony ale jakze szczesliwy wrocilem na szlak.
I tyle z wodospadow.

No comments:
Post a Comment