
W salcie bylismy ok 4 dni ale nie bylo szans na proznowanie:))-
W piatek wynajelismy samochod z laskami(Izraelka i Angielka).
To bylo straszne te narzekanie¨zimno, piecze, boli a po co¨. Tragedia, jestem niesamowicie szczesliwy ze nie musze podrozowac z laskami bo to sa primadonny.
No dobra koniec narzekania pojezdzilismy po okolicznych wioskach, ja kupilem sobie sweterek z alpaki(jest to pochodna lamy). Widzielismy mnostwo gigantycznych kaktusow oraz ruiny Majow.
Ogulnie super wyprawa, kraiobraz sie niesamowicie zmienial kiedy tak jechalismy samochodem.
Przejechalismy ok 400 km w jeden dzien.
No dobra czas na Atacame, pustynia:))
Wlasnie ta spedze moje urodziny, na pustyni:))

No comments:
Post a Comment