Sunday, July 6, 2008

5 dniowa przeprawa do Panamy!!!!!!! RAJ 02-06.07.2008






Po zbyt dlugim pobycie w Cartagenie udalo mi sie zlapac transport(jachcik) do Panamy:)))))))))
Okazalo sie ze jest tylko jeden kapitan a zeby byc w Panamie na czas musi sterowac rowniez w nocy wiec...powiedzialem mu ze jestem starnikiem(nie zapytal sie o dokladny stopien) wiec moglem bez wiekszych problemow zasiac za sterem puieknej 15 metrowej zaglowki wartej okolo 80 000$$$$.
Moje nastepne mazenie sie spelnilo, bylem(przez dlozszy czas) kapitanem tego statku.
Sterowalem w nocy, w czasie najwiekszego sztormu jaki w zyciu widzialem, a widzialem juz duze.
Blyskawice strzelaly, walilo doslownie obok lodzi i o maly wlos to sie nie zesralem jak raz tak nagle pierdnelo:)))))))))) To bylo po prostu niesamowite. Trzeba zauwazyc ze kazdy(bo bylo tam okolo 8 innych turystow)zygal gdzie popadnie tak dudnilo falami i jachtem:)
Ja nie zygalem, zero choroby morskiej.
Teraz juz wiem ze jestem stworzony zeby zyc na morzu;)





Po okolo 2 dniach zeglugi(bez przerwy) doplynelismy do raju. Wyspy San Blas sa najsliczniejszymi wyspami jakie w zyciu widzialem. Nie wiem zakochalem sie. Kiedy tam doplynelismy nikt nic nie powiedzial nawet slowka przez co najmniej godzine, takie wrazenie.

Niesamowite wrazenie wywarlo na mnie rowniez plemie india zyjacych na tych wyspach. Nazywaja sie Kuna Yala. Rzad Panamski i UNESCO pozwalaja im miec ich wlasny rzad i system zycia, dzieki czemu moga utrzymac swoja kulture bez zadnych przeszkod. Maja proste zasady jesli chodzi o przybyszy z ¨obcego¨ ladu. Nikt nie moze zostac na wyspach, nawet jesli laska zakocha sie w kolesiu z(powiecmy) USA albo odwrotnie to nie ma zadnych szans na pozostanie tam.

Archipelag San Blas liczy sobie okolo 365 wysp z czego okolo polowa jest zamieszkala ale...
Kiedy mowie zamieszkala mam na mysli maksymalnie jedna rodzine Kuna na wyspie i tyle. I tak sobie tam zyja:)




Wind Surfer to nazwa naszej lodzi. W nocy kiedy spalismy na wyspach moglismy ogladac kazda gwiazdke na niebie. Ja widzialem w ciagu 10 min jakies 15 spadajcych gwiazdek.
Woda na San Blas jest tak jak kazdy wyobrazal sobie Karaiby:)- a nawet lepiej.
W ostatni dzien mialem niezle nurkowanko z niesamowita iloscia cudownych rybek, tego sie po prostu nie da opisac...

No comments: